merged: 08-11-2008 ~ 04:38am
znaczy w sumie to mi sie to glowne zdjecie rzucilo na oczy ;p to z tym lasem i
ta Pania (; ladnie sie usmiecha! nie sadzisz? <:
a co u mnie? ano w sumie nic. od 3 dni siedze w Polsce, bylem wczesniej w
Irlandii. niestety wyjazd nie udal mi sie tak jak go planowalem i zmuszony bylem
wczesniej wracac do domu. chwilowo sie obijam i wykorzystuje czas wolny bo
19stego do pracy ide. w miedzyczasie musze sie edukowac gdyz mnie kampania
wrzesniowa zastala, taki niefart ;p no to mniej wiecej tyle u mnie, tak w mega
skrocie (:
merged: 08-13-2008 ~ 07:57am
troszke mnie zatkal Twoj post... wspolczuje bardzo... nawet nie bede mowil ze
wiem jak sie czujesz, bo ciezko mi sie postawic w Twojej sytuacji... bardzo mi
przykro... co do odejscia w lepszy swiat, nie wiem jak to jest. ja zyje wedle
filozofii predeterminizmu i uwazam ze skoro cos sie dzieje to dziac sie ma.
pomaga mi to w zyciu gdyz nie mysle nawet o tym czemu stalo sie cos co mnie
spotkalo... Fredro w Zemsci napisal zdanie ktore jest moja maksyma zyciowa:
niech sie dzieje wola Nieba, z nia sie zawsze zgadzac trzeba! z drugiej strony
nie jestem w stanie powiedziec czemu jedni maja mily scenariusz zyciowy inni
gorszy... tak ma byc i tyle zeby rownowaga w swiecie byla...
dobrze ze w pracy Ci sie uklada [: to naprawde wazne by robota nie meczyla,
takie jest moje zdanie przynajmniej. ja obecnie bede robil w fabryce ktora
wytwarza czesci do samochodow. nic specjalnego, porobie tam miesiac i wracam do
wrocka bo mi poprawka z chemii ciazy /: mam nadzieje ze jakos uda mi sie nauczyc
na tyle by spokojnie te 3 do indeksu trafilo (; co do Twojej magisterki,
radzilbym nie poddawac sie skoro juz tak daleko doszlas! dasz rade, bedzie
ciezko ale dasz! ja wieze w Jasminke i widze juz jak z usmiechem i duma
odbierasz dyplom! ja trzymam juz kciuki!
merged: 08-13-2008 ~ 06:15pm
co do predeterminizmu, wiesz kazdy obiera sobie jakas droge w zyciu, jedni
wierza w Boga inni w Budde jeszcze inni nie wierza w nic. wszystko to ma na celu
odnalezienie sie w jakis sposob w swiecie. wiara, jej brak, filozofie zyciowe to
dosc ciezki temat bo tyle ile ludzi na swiecie tyle moze byc podejsc do tego
wszystkiego. ja wybralem to gdyz tak poprostu latwiej mi sie zyje. wiele razy
sie zawiodlem na wydarzeniach jakie mnie w zyciu spotkaly. zastanawialem sie
czemu jest tak a nie inaczej... czemu jemu czy jej lepiej sie powodzi... czemu
oni nie maja problemow jakie ja mam... w koncu doszedlem do wniosku ze takie
pytania nie maja sensu. tak widocznie mialo byc, to przewidzial moj scenariusz.
tak wiec po co sie zadreczac, myslec "a jak to by bylo gdyby".
przyjmuje wszystko takie jakie jest i nie mam do nikogo pretensji za to ze jest
tak a nie inaczej. czy jest to podejscie pesymistycznie, nie wiem... punkt
widzenia zalezy od punktu siedzenia. dla mnie jest latwiej poprostu, ciesze sie
tym co mam i wlasnie tego nauczylo mnie to podejscie do zycia... cieszyc sie z
tego co sie ma i kogo sie ma przy sobie. mozliwe ze w jakis sposob mamy
delikatny wplyw na terazniejszosc, ale wg mnie te najawazniejsze sprawy juz sa
ustalone ;p
mama... mama to wspaniala osoba... bede pamietal o Twoich slowach, na pewno!
szkoda ze prawdziwe jest powiedzenie ze czlowiek (nie tylko Polak) madry jest po
szkodzie. ale juz taka natura nasza. docenisz cos jak to stracisz. tak czy siak
mysle ze mamy nie stracisz tak latwo, zawsze bedzie z Toba, chocby w sercu a to
tez jest wazne.
pewnie! nie poddawaj sie tak latwo! trzeba sprobowac! (: ja juz nie moge sie
doczekac az bede mogl trzasnac sobie przed nazwiskiem "inz", trzy
literki a jaka duma napawaja, nie? ;D a jak bede mial jeszcze kolejne trzy
"mgr" to padne z zachwytu nad soba ;D z tego co zrozumialem to
studiujesz we wroclawiu <: jak na obrone pracy magisterskiej mogliby wchodzic
obcy (bo z tego co mi przez uszy przeszlo podobno mozna przychodzic na takie
cos) to mow kiedy, wpadam i bede kciuki trzymal ;D
natomisat co sie tyczy pracy, nigdy sie jej nie balem. praca ksztaltuje
czlowieka i jego charakter! co bym nie robil bylbym dumny z tego. zawsze trzeba
od czegos zaczac... zanim sie wielkim prezesem bedzie trzeba posmakowac zycia
zwyklego robotnika, prawda? ;D
merged: 08-15-2008 ~ 02:39am
ja sobie zdaje sprawe ze napisanie takiej pracy to nic latwego nie jest. przede
mna 2 takie prace, bo teraz studia nie sa jednolite. najpierw bede musial
inzyniera wywalczyc a pozniej jeszcze o magistra sie bic dwa lata pozniej ;D
dokladnie nie wiem jak to jest z tymi obronami... tak mi sie wydawalo ze ktos
powiedzial mi ze mozna przychodzic, nawet chyba moj wykladowca z matmy zachecal
nas bysmy na taka obrone poszli celem zapoznania sie jak to wyglada. pewnie ze
bede chcial! dasz znac to przjde ;D
a z pracy z ulotkami to Ty sie nie smiej, ja tez tak zaczynalem nawet
teraz na studiach rozdawalem gazetke na przystankach, a to cos wspolnego z
ulotkami ma (; a z powazniejszych prac mialem jak narazie dwie. wczesniej
robilem na czarno w Niemczech, no ale to raczej mojego CV nie wzbogaci
;p
merged: 08-15-2008 ~ 07:24pm
nie doluj mnie prosze ta praca... ja mam dwie do napisania takie... co prawda
pierwsza za dwa lata w sumie, bo dopiero pierwszy rok skonczylem, ale juz we
mnie zarenko obawy zasialas ;p tak czy inaczej wierze ze uda Ci sie wszystko
zalatwic tak jak nalezy (;
miliony? ja juz czuje je w powietrzu! Ty pewnie tez, co? <: az bedzie milo
na co wydajesz pierwszy milion? <:
juz tam eseje... ;p a jesli nawet to zle? <:
merged: 08-16-2008 ~ 03:07am
jasne... najpierw biedaczka nastraszyla a teraz mowi ze to wszystko to pikus...
faktycznie kobieta zmienna jest i nastawienie jej moze diametralnie sie
obracac... dobrze ze Pawcio nie nalezy do grupy "estrogenowcow"
;p
wiesz chcialem powiedziec ze Twoj GB nie jest taki wymierajacy, ale jak
zobaczylem swoja wiadomosc wyslana rok temu ponad to troche zwatpilem
;D
merged: 08-17-2008 ~ 02:57am
pierdola nie pierdola... wez sie za to i juz ;p
hejo!
u mnie tak srednio... na uczelnie zapierdziel i to ostry, mam nadzieje ze sie
wyrobie ze wszystkim i zalicze to co zaliczyc mam... sesji sie jak psa boje bo
mam hardcorowe przedmioty do zdania... a poza uczelnia tez srednio... dostalem z
Justyna wymowienie z chaty bo nie chcielismy wynajmowac pokoju przez wakacje i
musimy na dniach wyniesc sie skad... ogolnie to mam chujowy humor przez to
wszystko ze sie tak brzydko wyraze... /: mam nadzieje ze chociaz u Ciebie
lepiej... no i licze na to ze sie w koncu uda nam troszke pogadac bosmy dawno
tego nie robili, a Pawcio teskni za przyjaciolmi (; no to tyle z mojej
strony...
merged: 05-20-2008 ~ 01:42pm
ano strzaleczka (:
jakos sie trzymam choc zapierdziel mam na uczeli... /: tyle zaliczen... bronie
sie przed "wrzesniem" jak moge... mam nadzieje ze skutecznie to zrobie
:roll: a tak poza tym to nic specjalnego u mnie. a Ty masz duzo pracy pracy czy
pracy nauki? <:
wybacz ze tak pozno odpisuje ale "czasami" zapominam o mt ;p
tejkeruj *:
merged: 05-31-2008 ~ 02:30pm
hej
u mnie ciezko bylo ostatnio... musialem sie przeprowadzac bo dostalem z
dziewczyna wymowienie z chaty za to ze nie chcielismy tam mieszkac przez
wakacje... :roll: no ale juz jestem po... nie bede musial sie meczyc wiecej z
tym kretynem wlascicielem /: teraz mam nawet wieksze mieszkanko i w sumie tansze
[; mozna powiedziec ze na dobrze wyszlo ;p ino wszystko to kosztowalo mnie sporo
nerwow... oj naprawde sporo...
no a mam nadzieje ze Tobie tamten tydzien nakos milo zlecial i nie bylo tak zle
(: mysle ze oboje damy rade na sesji ino trzeba byc dobrej mysli!
yo! Twoj czarny bad brat przybyl ;D co tam slychac? dawno mnie nie bylo... sorki
ze sie nie odzywalem. jak tam po swietach? najedzony? bogatszy o nowe prezenty?
<: w ogole to co tam? jak na studiach? w sumie nic nie wiem co sie z Toba
dzieje /: daj znac kiedys jak bedziesz (:
Quote by dianasHi Shizu you will probably
say "omg she did not even write back "
hehe i ain't ;P
i was also very busy. yesturday i was learning for my big test which i've had
today... it was Goddamn hard but i hope i will get C... we will see...
Quote by dianaseven so I hope that you
enjoy your new layout and thanks for the cookie it was yummy *_* like every girl
I like sweets
yep, my new lay is best of the bests i
really like it ^_^ and i'm glad that the cookie was a good way of saying
"thank You" (:
Quote by dianasNyuu is one of the cutes
friends that I have on MT
i would even say that Izabel rocks :P
Quote by dianastake care Shizu or master
Shizu you had a funny banner on your page some time ago and I still remember
it
you had your photo on it too o.O am I right?
yup i had it was a logo from viva la bam show, i've changed it lil'bit and in
this way the viva la shizu logo was made
hej (: u mnie jakos leci. obecnie wrocilem na weekend do domu. milo jest wrocic
studia mam dosc trudne, przynajmniej tak sie wydaje. co bedzie dalej sie
zobaczy. grupe juz poznalem, jest bardzo fajna. na 33 osoby 12 jest z zar wiec
czuje sie jak w domu (; w czawartek mam juz pierwsze kolokwium z fizyki wiec
nieco trzese tylkiem... ale wierze w swoje zdolnosci ^_^
anyway... co ja chcial... em... a tak racja.... first of all wybacz ze nie
pisalem tak dlugo! Toldi obiecuje oprawe i ma nadzieje ze Ksieciuniu nie bedzie
sie gniewal na Toldiego... >:
sie zaczyna... studia, nauka, piwko, wyklady, piwko, kolokwia, sesje, piwko... a
i o piwku bym zapomnial ;p ciezkie czasy przed nami i przed naszymi watrobami,
przynajmniej moja :roll: jutro jade juz do Wro. nie wiem jak to bedzie z moja
obecnoscia na necie. raczej bedzie ciezko. laptopa nie biore narazie bo boje sie
o niego wiec do kompa dojscia nie bede mial jakis czas. mysle ze za tydzien budu
w domu, wiec napisze conieco jak tam jest u mnie i jak sobie radze.
a jak tam u Ciebie? gotowa na wszystko? <: oby tak! ^_^
no nic lecem sie pakowac dalej, pozdrowionka i patataj *:
ladnie tu ;p
merged: 08-11-2008 ~ 04:38am
znaczy w sumie to mi sie to glowne zdjecie rzucilo na oczy ;p to z tym lasem i ta Pania (; ladnie sie usmiecha! nie sadzisz? <:
a co u mnie? ano w sumie nic. od 3 dni siedze w Polsce, bylem wczesniej w Irlandii. niestety wyjazd nie udal mi sie tak jak go planowalem i zmuszony bylem wczesniej wracac do domu. chwilowo sie obijam i wykorzystuje czas wolny bo 19stego do pracy ide. w miedzyczasie musze sie edukowac gdyz mnie kampania wrzesniowa zastala, taki niefart ;p no to mniej wiecej tyle u mnie, tak w mega skrocie (:
merged: 08-13-2008 ~ 07:57am
troszke mnie zatkal Twoj post... wspolczuje bardzo... nawet nie bede mowil ze wiem jak sie czujesz, bo ciezko mi sie postawic w Twojej sytuacji... bardzo mi przykro... co do odejscia w lepszy swiat, nie wiem jak to jest. ja zyje wedle filozofii predeterminizmu i uwazam ze skoro cos sie dzieje to dziac sie ma. pomaga mi to w zyciu gdyz nie mysle nawet o tym czemu stalo sie cos co mnie spotkalo... Fredro w Zemsci napisal zdanie ktore jest moja maksyma zyciowa: niech sie dzieje wola Nieba, z nia sie zawsze zgadzac trzeba! z drugiej strony nie jestem w stanie powiedziec czemu jedni maja mily scenariusz zyciowy inni gorszy... tak ma byc i tyle zeby rownowaga w swiecie byla...
dobrze ze w pracy Ci sie uklada [: to naprawde wazne by robota nie meczyla, takie jest moje zdanie przynajmniej. ja obecnie bede robil w fabryce ktora wytwarza czesci do samochodow. nic specjalnego, porobie tam miesiac i wracam do wrocka bo mi poprawka z chemii ciazy /: mam nadzieje ze jakos uda mi sie nauczyc na tyle by spokojnie te 3 do indeksu trafilo (; co do Twojej magisterki, radzilbym nie poddawac sie skoro juz tak daleko doszlas! dasz rade, bedzie ciezko ale dasz! ja wieze w Jasminke i widze juz jak z usmiechem i duma odbierasz dyplom! ja trzymam juz kciuki!
merged: 08-13-2008 ~ 06:15pm
co do predeterminizmu, wiesz kazdy obiera sobie jakas droge w zyciu, jedni wierza w Boga inni w Budde jeszcze inni nie wierza w nic. wszystko to ma na celu odnalezienie sie w jakis sposob w swiecie. wiara, jej brak, filozofie zyciowe to dosc ciezki temat bo tyle ile ludzi na swiecie tyle moze byc podejsc do tego wszystkiego. ja wybralem to gdyz tak poprostu latwiej mi sie zyje. wiele razy sie zawiodlem na wydarzeniach jakie mnie w zyciu spotkaly. zastanawialem sie czemu jest tak a nie inaczej... czemu jemu czy jej lepiej sie powodzi... czemu oni nie maja problemow jakie ja mam... w koncu doszedlem do wniosku ze takie pytania nie maja sensu. tak widocznie mialo byc, to przewidzial moj scenariusz. tak wiec po co sie zadreczac, myslec "a jak to by bylo gdyby". przyjmuje wszystko takie jakie jest i nie mam do nikogo pretensji za to ze jest tak a nie inaczej. czy jest to podejscie pesymistycznie, nie wiem... punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. dla mnie jest latwiej poprostu, ciesze sie tym co mam i wlasnie tego nauczylo mnie to podejscie do zycia... cieszyc sie z tego co sie ma i kogo sie ma przy sobie. mozliwe ze w jakis sposob mamy delikatny wplyw na terazniejszosc, ale wg mnie te najawazniejsze sprawy juz sa ustalone ;p
mama... mama to wspaniala osoba... bede pamietal o Twoich slowach, na pewno! szkoda ze prawdziwe jest powiedzenie ze czlowiek (nie tylko Polak) madry jest po szkodzie. ale juz taka natura nasza. docenisz cos jak to stracisz. tak czy siak mysle ze mamy nie stracisz tak latwo, zawsze bedzie z Toba, chocby w sercu a to tez jest wazne.
pewnie! nie poddawaj sie tak latwo! trzeba sprobowac! (: ja juz nie moge sie doczekac az bede mogl trzasnac sobie przed nazwiskiem "inz", trzy literki a jaka duma napawaja, nie? ;D a jak bede mial jeszcze kolejne trzy "mgr" to padne z zachwytu nad soba ;D z tego co zrozumialem to studiujesz we wroclawiu <: jak na obrone pracy magisterskiej mogliby wchodzic obcy (bo z tego co mi przez uszy przeszlo podobno mozna przychodzic na takie cos) to mow kiedy, wpadam i bede kciuki trzymal ;D
natomisat co sie tyczy pracy, nigdy sie jej nie balem. praca ksztaltuje czlowieka i jego charakter! co bym nie robil bylbym dumny z tego. zawsze trzeba od czegos zaczac... zanim sie wielkim prezesem bedzie trzeba posmakowac zycia zwyklego robotnika, prawda? ;D
merged: 08-15-2008 ~ 02:39am
ja sobie zdaje sprawe ze napisanie takiej pracy to nic latwego nie jest. przede mna 2 takie prace, bo teraz studia nie sa jednolite. najpierw bede musial inzyniera wywalczyc a pozniej jeszcze o magistra sie bic dwa lata pozniej ;D dokladnie nie wiem jak to jest z tymi obronami... tak mi sie wydawalo ze ktos powiedzial mi ze mozna przychodzic, nawet chyba moj wykladowca z matmy zachecal nas bysmy na taka obrone poszli celem zapoznania sie jak to wyglada. pewnie ze bede chcial! dasz znac to przjde ;D
a z pracy z ulotkami to Ty sie nie smiej, ja tez tak zaczynalem
nawet
teraz na studiach rozdawalem gazetke na przystankach, a to cos wspolnego z
ulotkami ma (; a z powazniejszych prac mialem jak narazie dwie. wczesniej
robilem na czarno w Niemczech, no ale to raczej mojego CV nie wzbogaci
;p
merged: 08-15-2008 ~ 07:24pm
nie doluj mnie prosze ta praca... ja mam dwie do napisania takie... co prawda pierwsza za dwa lata w sumie, bo dopiero pierwszy rok skonczylem, ale juz we mnie zarenko obawy zasialas ;p tak czy inaczej wierze ze uda Ci sie wszystko zalatwic tak jak nalezy (;
miliony? ja juz czuje je w powietrzu! Ty pewnie tez, co? <: az bedzie milo
na co wydajesz pierwszy milion? <:
juz tam eseje... ;p a jesli nawet to zle? <:
merged: 08-16-2008 ~ 03:07am
dobrze ze Pawcio nie nalezy do grupy "estrogenowcow"
;p
jasne... najpierw biedaczka nastraszyla a teraz mowi ze to wszystko to pikus... faktycznie kobieta zmienna jest i nastawienie jej moze diametralnie sie obracac...
wiesz chcialem powiedziec ze Twoj GB nie jest taki wymierajacy, ale jak zobaczylem swoja wiadomosc wyslana rok temu ponad to troche zwatpilem ;D
merged: 08-17-2008 ~ 02:57am
pierdola nie pierdola... wez sie za to i juz ;p
hejo!
u mnie tak srednio... na uczelnie zapierdziel i to ostry, mam nadzieje ze sie wyrobie ze wszystkim i zalicze to co zaliczyc mam... sesji sie jak psa boje bo mam hardcorowe przedmioty do zdania... a poza uczelnia tez srednio... dostalem z Justyna wymowienie z chaty bo nie chcielismy wynajmowac pokoju przez wakacje i musimy na dniach wyniesc sie skad... ogolnie to mam chujowy humor przez to wszystko ze sie tak brzydko wyraze... /: mam nadzieje ze chociaz u Ciebie lepiej... no i licze na to ze sie w koncu uda nam troszke pogadac bosmy dawno tego nie robili, a Pawcio teskni za przyjaciolmi (; no to tyle z mojej strony...
tejkeruj *:
czemu masz napisane zes 8 latek? o:
dzien dobry? <:
merged: 05-20-2008 ~ 01:42pm
ano strzaleczka (:
jakos sie trzymam choc zapierdziel mam na uczeli... /: tyle zaliczen... bronie sie przed "wrzesniem" jak moge... mam nadzieje ze skutecznie to zrobie :roll: a tak poza tym to nic specjalnego u mnie. a Ty masz duzo pracy pracy czy pracy nauki? <:
wybacz ze tak pozno odpisuje ale "czasami" zapominam o mt ;p
tejkeruj *:
merged: 05-31-2008 ~ 02:30pm
hej
u mnie ciezko bylo ostatnio... musialem sie przeprowadzac bo dostalem z dziewczyna wymowienie z chaty za to ze nie chcielismy tam mieszkac przez wakacje... :roll: no ale juz jestem po... nie bede musial sie meczyc wiecej z tym kretynem wlascicielem /: teraz mam nawet wieksze mieszkanko i w sumie tansze [; mozna powiedziec ze na dobrze wyszlo ;p ino wszystko to kosztowalo mnie sporo nerwow... oj naprawde sporo...
no a mam nadzieje ze Tobie tamten tydzien nakos milo zlecial i nie bylo tak zle (: mysle ze oboje damy rade na sesji ino trzeba byc dobrej mysli!
muahahaha! wrocilem!
dzien dobry ^_^
merged: 12-29-2007 ~ 06:29pm
^_^
co tam slychowac u Ciebie? <:
yo! Twoj czarny bad brat przybyl ;D co tam slychac? dawno mnie nie bylo... sorki ze sie nie odzywalem. jak tam po swietach? najedzony? bogatszy o nowe prezenty? <: w ogole to co tam? jak na studiach? w sumie nic nie wiem co sie z Toba dzieje /: daj znac kiedys jak bedziesz (:
pokoj \/
shizu
olo
hehe i ain't ;P
i was also very busy. yesturday i was learning for my big test which i've had today... it was Goddamn hard but i hope i will get C... we will see...
yep, my new lay is best of the bests
i would even say that Izabel rocks :P
yup
thank You very much ^_^ take care and have a nice christmas too! ho ho ho! (;
o co chodzi z tym "transparentem"? <:
hej (: u mnie jakos leci. obecnie wrocilem na weekend do domu. milo jest wrocic
studia mam dosc trudne, przynajmniej tak sie wydaje. co bedzie dalej sie
zobaczy. grupe juz poznalem, jest bardzo fajna. na 33 osoby 12 jest z zar wiec
czuje sie jak w domu (; w czawartek mam juz pierwsze kolokwium z fizyki wiec
nieco trzese tylkiem... ale wierze w swoje zdolnosci ^_^
holy crap! O_O jakie dlugie posty O_O
anyway... co ja chcial... em... a tak racja.... first of all wybacz ze nie pisalem tak dlugo! Toldi obiecuje oprawe i ma nadzieje ze Ksieciuniu nie bedzie sie gniewal na Toldiego... >:
sie zaczyna... studia, nauka, piwko, wyklady, piwko, kolokwia, sesje, piwko... a i o piwku bym zapomnial ;p ciezkie czasy przed nami i przed naszymi watrobami, przynajmniej moja :roll: jutro jade juz do Wro. nie wiem jak to bedzie z moja obecnoscia na necie. raczej bedzie ciezko. laptopa nie biore narazie bo boje sie o niego wiec do kompa dojscia nie bede mial jakis czas. mysle ze za tydzien budu w domu, wiec napisze conieco jak tam jest u mnie i jak sobie radze.
a jak tam u Ciebie? gotowa na wszystko? <: oby tak! ^_^
no nic lecem sie pakowac dalej, pozdrowionka i patataj *:
btw... kiedy idziemy na piwko? <:
o! placebo na pulpicie
[podklad muzyczny w tle] szatan...! wpierdalam czarne koty, nie myje paly w soboty! szatan...! [wyciszenie]
nie wiem czemu, ale przeczytalem "jezyk"
>.>
merged: 09-13-2007 ~ 06:55am
<.<
merged: 09-13-2007 ~ 06:56am
^__^
merged: 09-23-2007 ~ 08:40am
pusto tu ;p
yun... nie wal konia...
merged: 12-24-2007 ~ 01:05am
i chuj!
ale tu jebie kurzem...
okay to moge sie bawic w berka xD
say! say! say!
musisz skolowac wiecej ludzi ;p a tak btw... to co wracasz na mt?
we dwojke w berka sie nie da grac
hi there!
thanks for the post in my forum thread (:
take care
pusto tu :p